Kalifornia: na koniec Oakland 

przyjemnie było oglądać znajome twarze
najpierw odwiedziłem Ryana,
Oklandzy nauczyciele strajkują, żądają podwyżek
i zmniejszenia liczby uczniów w klasach
rozpadało się, kilka godzin spędziłem w bibliotece szukając gospodarzy w Barcelonie
Ryan był tak miły, że podwiózł mnie do Matt’a w Berkley
Matta poznałem na uważnym milczeniu
od póltorej roku zajmuje się data procesingiem dla Ubera
był na conajmniej jednej vipassanie i jest ślepy
tak jak w przypadku Kima, nie znaczy to, że zupełnie nic nie widzi
przypomnijcie sobie, jąką część pola widzenia
wyznacza kierownica samochodu trzymana w wyprostowanych rękach
z takiego obszaru Matt nie uzyskuje żadnych informacji wizualnych
nie jest to czarna dziura, a raczej szum inspirowany tym
czego umysł mojego gospodarza spodzeiwa się w tej części pola widzenia
im dalej od „kierownicy” tym więcej informacji
kolejnego dnia przeszedłem się do Oakland do Meka i Priszczilli
gdzie rozpocząłem tegoroczną wycieczkę
po kilku tygodniach eksplorowania nowych miejsc
tu czułem się jak w domu
na dwa dni przd wylotem
wybrałem się na schadzkę z dziewczyną poznaną przez Tindera: Suki
bardzo przyjemne spotkanie
przeszliśmy się dookoła Merit Lake
zagraliśmy w Arrow Spam
szkoda, że nie spotkaliśmy się wcześniej
pierwszego marca
odpoczywałem
wizja wylotu stałą się bardzo jaskrawa
zacząłem sie stresować
oglądałem Vice z Mekiem, spaliliśmy się bardziej niż troszeczkę
poszedłem na długi spacer nad Sausal Creek w Diamond Park
i do Ryana
młody nauczyciel przeprowadził ze mną wywiad
podsumowujący całą moją wycieczkę
wyklarowało mi to myśli i uspokoiiło emocje
kolejnego i zarazem ostatniego dnia w Kalifornii
coś porządkowałem na komuterze
stres nie pomagał mi w tej pracy
Ryan podwiózł mnie na lotnisko
kontrola bezpieczeństwa i odprawa poszły bardzo sprawnie
znów tak się zdarzyło, że miałem dla sibie dwa miejsca
Koniec

One Reply to “Kalifornia: na koniec Oakland ”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.