Kalifornia: codzienność w centrum vipassany

służba i siedzenie kursów w centrum medytacyjnym są usystematyzowane i spokojne
byłem wolontariuszem od 12 do 23 grudnia 12018
i uczestnikiem kursu od 26 grudnia do 6 stycznia 12019
kiedy służyłem
dnia 0 wego przed 12 przyjechałem do centrum
zjadłem pyszny wegetariański posiłek
wypełniłem formularz rejestracyjny
wprowadziłem się do przytulnego pokoiku
i zacząłem pomagać w kuchni
Philip koordynator kuchni zapytał mnie jaką rolę chciałbym pełnić,
powiedziałem, że każdą oprócz managera kuchni
i wróciłem do krojenia warzyw
o 5:00 podaliśmy i zjedliśmy posiłek
podczas krótkiego spotkania Philip pozwolił nam zgłaszać się na ochotnika do różnych zadań
wybrałem zmywanie dużych garnków w potrójnym zlewie
naczynia, sztućce i małe garnuszki są płukane i przechodzą przez wyparzarkę
o 8:00 pomogłem Stephenowi, menagerowi kursu
usadowić uczniów na ich miejscach w sali medytacyjnej
medytowałem przez godzinę
o dziewiątej kilka
po tym jak studenci udali się do swoich pokoi
w sali medytacyjnej odbyła się meta służących dhammie,
takie spotkanie z nauczycielami
przed 9:30 poszedłem do łóżka

dnia 1 szego
obudziłem się o 5:10
o 5:15 byłem w kuchni
pomogłem w przygotowaniach śniadania
spore było zamieszanie, nowa drużyna, większość osób pierwszy raz w tej kuchni
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem ważywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i zdrzemnąłem
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 wszyscy oglądali film o służbie
Edin manager kuchni pozwolił mi nie oglądać materiału, który znam prawie na pamięć
od tej chwili polubiłem pół niemca pół nie niemca
potem zmywanie naczyń  i krojenie warzyw
o 5:00 był posiłek i czyszczenie naczyń
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek aż do metty o 9:00
po mecia sen
dnia 2 giego
obudziłem się o 5:10
o 5:15 byłem w kuchni
pomogłem w przygotowaniach śniadania
mniejsze było zamieszanie, ludzie z grubsza wiedzą co gdzie leży
i jak zabrać się za swoje zadania
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
potem zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i zrobiłem pranie
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
Edin pochwalił wszystkich, ze szczerym uśmiechem,
zapytał o sugestie, wysłuchaliśmy siebie nawzajem
pośmialiśmy troszkę i do roboty
zmywałem naczynia  i kroiłem warzywa
o 5:00 był posiłek i trochę zmywania
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty o 9:00
i do łóżka
dnia 3 ciego
obudziłem się o 6:00
w kuchni byłem o 6:15
wszystko było już gotowe, popijam herbatkę i czekałem na posiłek
wszystko szło sprawnie, sugestie ze spotkania dnia drugiego zostały wprowadzone w życie
ludzie już dobrze wiedzieli co i jak robić
o 6:30 zjadłam owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i zdrzemnąłem
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
kolejna rundka sugestii
Natasza zaproponowała stworzenie nowej roli
shusher – taki uciszać, z jednodniową kadencją
przyjęliśmy propozycję,
i przystaliśmy na to, żeby Natasza jako pierwsze pełniła tą trudną rolę
i do roboty
zmywałem naczynia
i kroiłem warzywa
o 5:00 był posiłek Natasza uciszyła taktownie dwie osoby
umyłem trochę naczyń
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty
i spać
dnia 4 tego
obudziłem się o 6:00
w kuchni byłem o 6:15
wszystko było już gotowe, popijam herbatkę i czekałem na posiłek
każdy doskonale wie co ma robić, cicho wykonujemy swoje zadania
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i zdrzemnąłem
od 2:00 godzina medytacji
od 3:00 instrukcja jak robić vipassanę
o 5:00 był posiłek
i trochę zmywania
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty
i spać
dnia 5 tego
obudziłem się o 5:10
w kuchni byłem o 5:15
kroiłem warzywa
o 6:30 tosty
i zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i poszedłem na spacer
moje nogi doceniły moją decyzję i w nagrodę przestały mnie boleć
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
Mary Beth poprowadziła zabawną sesję rozciągania na krzesłach
wybraliśmy kolejnego uciszacza, nawet nie pamiętam kogo,
jesteśmy tak zdyscyplinowani, że shisher nie ma co robić
zdecydowaliśmy, kto kolejnego dnia będzie miał wolne
zmywałem naczynia
i kroiłem warzywa
o 5:00 był posiłek i trochę zmywania
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty
i spać
dnia 6 tego
obudziłem się o 6:00
w kuchni byłem o 6:15
wszystko było już gotowe, popijam herbatkę i czekałem na posiłek
każdy doskonale wie co ma robić, cicho wykonujemy swoje zadania
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i poszedłem na spacer
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
Mary Beth poprowadziła zabawną sesję rozciągania na stojąco
wybraliśmy kolejnego bezużytecznego
zdecydowaliśmy, kto kolejnego dnia będzie miał wolne
zmywałem naczynia
i kroiłem warzywa
o 5:00 był posiłek i trochę zmywania
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty
i spać
dnia 7 mego
to ja miałem wolne
spałem tak długo aż się nie obudziłem
medytowałem w swoim pokoju do śniadania
o 6:45 poszedłem do jadalni
wolę być tam dłuższą chwilę po rozpoczęciu posiłku
tym sposobem nie muszę stać w kolejce
po jedzeniu umyłem się i leżałem w pokoju
od 8:00 do 9:00 medytacja
potem poszedłem na długi spacer,
w miejsca które oglądacie na filmie
to trzeci raz kiedy jestem w tym centrum,
za każdym razem chciałem zdobyć to wzgórze,
nawet nie wiem co mnie powstrzymywało w poprzednich latach,
ale dopiero tym razem dokonałem tego nie wyczynu
w drodze powrotnej trochę się zgubiłem
trafiłem na ulicę, i musiałem ostrożnie wkraść się na teren ośrodka
tak, żeby żaden student mnie nie zobaczył
potem medytowałem u siebie w pokoju
o 2:30 poszedłem na salę
od 3:30 medytowałem w pokoju
przerwę herbaciną przeleżałem
o 6:00 byłem na siedzeniu grupowym
po nim siedziałem w pokoju aż do metty o 9:00
wziąłem udział w spotkaniu
i spać
dnia 8 mego
obudziłem się o 5:10
w kuchni byłem o 5:15
kroiłem warzywa
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i poszedłem na spacer
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
zdecydowaliśmy będzie miał wolne
potem zmywałem naczynia  i kroiłem warzywa
o 5:00 był posiłek
i trochę zmywania
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty
i spać
dnia 9 tego
obudziłem się o 6:00
w kuchni byłem o 6:15
wszystko było już gotowe, popijam herbatkę i czekałem na posiłek
każdy doskonale wie co ma robić, cicho wykonujemy swoje zadania
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
potem kroiłem warzywa i zmywałem naczynia
o 11:00 zjadłem obiad
i zmywałem naczynia do 1:00
umyłem się i poszedłem na spacer
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
Mary Beth recytowała wiersz, który napisała o naszej służbie
potem  zmywałem naczynia  i kroiłem warzywa
o 5:00 był posiłek i trochę zmywania
o 6:00 medytacja
potem odpoczynek do metty
i spać
dnia 10 tego
obudziłem się o 6:00
w kuchni byłem o 6:15
wszystko było już gotowe, popijam herbatkę i czekałem na posiłek
każdy doskonale wie co ma robić, cicho wykonujemy swoje zadania
o 6:30 zjadłem owsiankę z kompotem i jogurtem naturalnym
zmywałem naczynia
od 8:00 do 9:00 medytowaliśmy
od 9:00 przez około 40 minut zmywałem naczynia
potem poszliśmy na pierwszą sesję metty
po której zasada szlachetnego milczenia przestała obowiązywać
krążyłem między jadalnią a kuchnią
w jadalni rozmawiałem ze studentami
w kuchni zmywałem kiedy było co
wymieniłem się kontaktami ze wszystkimi serwerami i kilkoma uczniami
w dhamma manda dnia 10 serwowane są wegańskie burgery
kucharze nie podgrzali byłek,
takich prosto z lodówki nie chcieliśmy podawać
więc trochę spóźniliśmy się z posiłkiem
zjadłem ze służbą
i znów krążyłem między kuchnią a jadalnią
o 12:40 kiedy wszystkie garnki były czyste na dłużej rzuciłem się w wir pogawędek
zdobyłem kilka kontaktów ludzi, którzy może zgodzą się mnie ugościć
o 2:30 godzina medytacji
o 3:45 spotkanie kuchenne
śmialiśmy się z bułkowej gafy
zmywałem naczynia
o 5:00 podaliśmy popcorn
zmywałem
od 6:00 do 7:15 medytowaliśmy
odpoczywałem podczas wykładu
meta dla służby zaczęła się troszkę wcześniej,
przez to, że zostawałem w centrum między kursami
wymieniłem kilka zdań z Parkerem, nauczyciel na tym kursie i opiekun dhamma manda
dnia 11
obudziłem się o 5:15,
na sali medytacyjnej byłem o 5:30
po chantingu, wykładzie i ostatniej mettie
kurs uznaje się za zakończony
kiedy siedziałem
dnia 0
zjadłem pyszny wegetariański posiłek
wypełniłem formularz rejestracyjny
przeprowadziłem się z przytulnego pokoju
do przytulnego pokoiku
jedynka z toaletą i prysznicem
i o 8:00 poszedłem przed salę medytacyjną
po chwili oczekiwania zostałem zaproszony do środka
wybrałem sobie jedną cienką poduszkę z bezszelestnym wypełnieniem
przydzielono mi trzecie miejsce w pierwszym rzędzie
w formularzu poprosiłem o oparcie, nie było go przy mojej poduszcze
siedziało mi się całkiem wygodnie
kilka minut po dziewiątej byłem w łóżku
dnia 1
obudziłem się o 4:20, ubrałem się, wysikałem
i do 6:30 dawałem uwagę oddechowi na krześle w pokoju
zrobiłem kilka, brzuszków, pompek poczekałem jeszcze chwilkę
ubrałem ciepło i poszedłem na śniadanie
przed 7:00 umyłem zęby, opróżniłem kiszki, wytarłem co trzeba, podmyłem
i leżałem do za 10 ósma
poszedłem do sali medytacyjnej
zaskakująco wygodnie przesiedziałem godzinę bez oparcia
wyprostowałem nogi w przedsionku
po przerwie, dalej na sali próbowałem ignorować słowa goinki
i skupiać się na oddechu
po zakończeniu instrukcji poszedłem medytować do pokoju
wysikałem się zanim usiadłem
o 11:00 zrobiłem kilka pompek, brzuszków chwile poczekałem
ubrałem ciepło i poszedłem na obiad
zjadłem, przesmarowałem się umyłem zęby i leżałem w łóżku do 1:00
80 minut medytowałem na krześle
poszedłem na godzinę siedzenia grupowego
po przerwie wysłuchałem instrukcji i poszedłem monitorować oddech w pokoju
do 5:00 siedziałem na krześle
potem zrobiłem kilka brzuszków i pompek
leżałem w łóżku
za 10 6:00 poszedłem na sale medytacyjną
przesiedziałem godzinę
chwilę po 7:00 zaczyna się około 90 minutowy wykład,
słyszałem go dziesiątki razy, nudzi mnie i utrudnia skupienie
przeniosłem się na jego czas na koniec sali, założyłem kaptur i włożyłem zatyczki do uszu
pomogło
po wykładzie śledziłem oddech do 9:00 na sali medytacyjnej
i poszedłem spać
dnia 2
4:20 pobudka, ubrałem się, wysikałem
do 6:30 dawałem uwagę oddechowi pozostając w pokoju
o 6:30 zrobiłem kilka, brzuszków, pompek
ubrałem ciepło i poszedłem na śniadanie
przed 7:00 umyłem zęby, opróżniłem kiszki, wyczyściłem co trzeba
potem leżałem w łóżku
o 7:50 poszedłem do sali medytacyjnej
niezbyt wygodnie przesiedziałem godzinę bez oparcia
po przerwie, próbowałem ignorować słowa goinki
skupiać się na oddechu
potem medytowałem w pokoju
wysikałem się zanim usiadłem
o 11:00 zrobiłem pompki i brzuszki poczekałem
ubrałem ciepło i poszedłem na obiad
zjadłem, przespacerowałem, umyłem zęby i leżałem do 1:00
80 minut medytowałem w pokoju
o 2:30 poszedłem na siedzenie grupowe
kręciłem się i myślałem o tym, czy nie przeszkadzam sąsiadom
po przerwie instrukcja i medytacja w pokoju
do 5:00 siedziałem na krześle
potem kilka brzuszków i pompek
leżałem w łóżku
za 10 6:00 poszedłem na salę medytacyjną
przesiedziałem godzinę
w przerwie poprosiłem nauczyciela o oparcie, zgodził się
od 7:00 do 8:20 przemęczyłem wykład, na końcu sali, w kaptur z zatyczki w uszach
po wykładzie śledziłem oddech do 9:00
i poszedłem spać
dnia 3
4:20 pobudka, siczek
od 4:30 dwie godziny oddychania na krześle w pokoju
brzuszki, pompki,
kurtka, śniadanie
przed 7:00 zęby, defekacja, higiena
odpoczynek do za dziesięć ósma
potem poszedłem do sali medytacyjnej
znalazłem tam oparcie,
na takim modelu jeszcze nie siedziałem
wziąłem gąbkę i bezszelestną poduszkę,
żeby odseparować się od twardych metalowych rurek podparcia
wygodnie przesiedziałem godzinę
po przerwie, instrukcja
następnie siczek i medytacja w pokoju
11:00 pompki, brzuszki, kurtka, obiad ,spacer, zęby, chwila w łóżku
od 1:00 do 2:20 medytowałem w pokoju
później siedzenie grupowe
po przerwie instrukcja i medytacja w pokoju do 5:00
brzuszki, pompki i chwila  w łóżku
od 6:00 siedzenie grupowe
od 7:00 do 8:20 wykład z zatyczkami
po wykładzie medytacja
9:00 sen
dnia 4 tego
4:20 pobudka, siczek
od 4:30 do 6:30 medytacja w pokoju
potem ćwiczenia, śniadanie,  defekacja, higiena i odpoczynek
8:00 medytacyjnej grupowa
instrukcja po przerwie
potem medytacja w pokoju
11:00 pompki, brzuszki
obiad spacer, zęby, łóżko
od 1:00 do 1:50 medytowałem w pokoju
od 2:00 medytacja przy instrukcji do
vipassanę, głównej techniki stosowanej w tej szkole
około 3:40 poszedłem na krótki, spacer
potem medytowałem w pokoju do 5:00
brzuszki, pompki, prysznic, łóżko
od 6:00 siedzenie grupowe w bezruchu
około 90 minut wykładu
medytacja do 9:00 i sen
dnia 5 tego
4:20 pobudka, siczek, dwie godziny siedzenia w pokoju
potem ćwiczenia, śniadanie, defekacja, higiena
8:00 medytacyjnej w bezruchu
instrukcja po przerwie
po instrukcji do pokoju
11:00 pompki, brzuszki, obiad spacer, zęby łóżko
od 1:00 do 2:20 siedzenie w pokoju
później medytacja grupowa w bezruchu
instrukcja i siedzenie w pokoju do 5:00
ćwiczenia, łóżko
od 6:00 siedzenie grupowe w bezruchu
około 90 minut wykładu
medytacja do 9:00 i sen
jeśli dobrze policzyłem, tej nocy świat świętował sylwestra
dnia 6 tego
4:20 pobudka, siczek, dwie godziny siedzenia w pokoju
potem ćwiczenia, śniadanie, defekacja, higiena
8:00 medytacyjnej w bezruchu
instrukcja po przerwie
po instrukcji do pokoju
11:00 pompki, brzuszki
obiad spacer, zęby łóżko
od 1:00 do 2:20 siedzenie w pokoju
później medytacja grupowa w bezruchu
instrukcja i siedzenie w pokoju do 5:00
ćwiczenia, łóżko
od 6:00 siedzenie grupowe w bezruchu
około 90 minut wykładu
medytacja do 9:00 i sen
dnia 7 mego
4:20 pobudka, siczek
od 4:30 do 6:30 medytacja w pokoju
potem ćwiczenia, śniadanie,
defekacja i higiena
odpoczynek do za dziesięć ósma
medytacyjnej grupowa w bezruchu
instrukcja po przerwie
po instrukcji medytacja w pokoju
11:00 ćwiczenia, obiad, spacer,
poszedłem na rozmowę z nauczycielem
rozwiał moje wątpliwości
odpocząłem w łóżku do 1:00
i przez 80 minut medytowałem w pokoju
później siedzenie grupowe w bezruchu
instrukcja i medytacja w pokoju do 5:00
ćwiczenia ,prysznic, łóżko
od 6:00 siedzenie grupowe w bezruchu
około 90 minut wykładu
medytacja do 9:00 i sen
dnia 8 mego
pobudka, siczek,
od 4:30 do 6:30 siedzenia w pokoju
ćwiczenia, śniadanie, defekacja, higiena
8:00 medytacja w bezruchu
przerwa instrukcja i do pokoju
11:00 pompki, brzuszki, obiad spacer, zęby, łóżko
od 1:00 do 2:20 siedzenie w pokoju
2:30 medytacja w bezruchu
3:40 siedzenie w pokoju
5:00 ćwiczenia, łóżko
6:00 siedzenie w bezruchu
7:00 wykład
medytacja do 9:00 i sen
dnia 9 tego
pobudka, siczek,
od 4:30 do 6:30 siedzenia w pokoju
ćwiczenia, śniadanie, defekacja, higiena
8:00 medytacja w bezruchu
przerwa instrukcja i do pokoju
11:00 pompki, brzuszki, obiad spacer, zęby, łóżko
od 1:00 do 2:20 siedzenie w pokoju
2:30 medytacja w bezruchu
3:40 siedzenie w pokoju
5:00 ćwiczenia, łóżko
6:00 siedzenie w bezruchu
7:00 wykład
medytacja do 9:00 i sen
dnia 10 tego
4:20 pobudka, siczek
od 4:30 do 6:30 medytacja w pokoju
potem ćwiczenia, śniadanie, defekacja, higiena
i sprzątanie pokoju
odpoczynek do za dziesięć ósma
medytacyjnej grupowa w bezruchu
krótka przerwa
kilka minut po 9:00 instrukcja metty
trzeci i ostatni typ medytacji uczony na kursach tej szkoły
po instrukcji można rozmawiać z innymi uczestnikami i służbą kursu
rozmawiałem
o 11:00 obiad
jadłem i rozmawiałem
od 2:30 do 3:30 medytacja w bezruchu
kilkanascie minut metty
rozmowy
o 4:00 spotkanie na którym
pokazywany jest krótki film zachęcający do służby,
przedstawiony jest plan dnia 11 stego,
znajdowane podwózki dla tych którzy ich potrzebują
ja potrzebowałem i znalazłem miłego profesora ekonomii który zgodził się
podwieźć mnie i jeszcze jednego ucznia do Sacramento
o 5:00 serwowany jest popkorn
i jeszcze więcej rozmów
od 6:00 godzina medytacji w bezruchu
wykładów powtórkowy, najnudniejszy z wszystkich
potem z Bobim, inny mieszkaniec pojedynczego pokoju
poszliśmy szukać towarzystwa w budynku z największą ilością uczniów
siedzieliśmy w korytarzu i gawędziliśmy aż manager mężczyzn
nie poprosił nas, o to żebyśmy poszli spać
poszliśmy
dnia 11 tego
pobudka o 5:00
w sali medytacyjnej od 5:20 puszczany jest czanting
unikałem ich przez cały kurs, nie ma sposobu na to, żeby uciec od tego
potem wykład, też nie do uniknięcia, trzeba zostać na wyznaczonym miejscu,
nie ma mowy o przejściu na koniec sali, a jako, że siedziałem w pierwszym rzędzie
zatyczki do uszu zostałyby wykryte przez managera albo nauczyciela
po wykładzie ostatnia metta
i kurs uznaje się za zakończony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.